Projekt nie jest zadaniem na kilka dni. Na projekt, który obecnie mam na głowie, każda grupa dostała 2 semestry (mniej więcej 8 – 9 miesięcy). Przez cały ten czas członkowie grupy muszą się jakoś porozumiewać, pracować nad wspólnymi dokumentami i kodem. Żeby robić to jak najbardziej efektywnie potrzebne nam było kilka narzędzi. Poniżej opisałem i oceniłem najważniejsze z nich. Skala ocen jest zwykłą skalą szkolną.

czytaj dalej…

Trzeci semestr powoli dobiega końca. Wykładów nie mam już od jakiegoś tygodnia, jeden egzamin zaliczony (Praktyczna informatyka 3, programowanie funkcyjne w Haskellu), jeden jeszcze przede mną. Trzeciego marca muszę zaliczyć projekt oprogramowania, ale jak na razie tylko teorię. Przez cały semestr męczyłem się z moją grupą pisząc plan projektu i specyfikację wymagań i powoli specyfikując architekturę programu. Kodu nawet nie ruszyliśmy, bo nawet nie było po co. Dopóki architektura nie będzie skończona nie ma sensu pisać nic, bo na koniec będzie sprawdzane, czy to, co wymyśliliśmy na papierze, potrafiliśmy zaimplementować. Do tego wszystkiego przygotowywał nas odpowiedni wykład.

czytaj dalej…

Wkrótce, jak tylko znajdę trochę czasu i chęci, planuję przeinstalować system. Jakiś czas temu, z jakiegoś bliżej mi nieznanego powodu, szlag trafił system plików na jednej partycji i od tej pory ciągle mam jakieś problemy. Obecnie zainstalowany jest tylko Windows 7, ponieważ partycje linuksa też cholera wzięła, a jakiekolwiek próby zainstalowania go kończą się w uszkodzeniu systemu plików na jakiejś innej (dlatego dałem z tym sobie spokój na razie). Na dysku na pewno znajdzie się Windows 7, jako system podstawowy, i openSUSE 11.2. Tym razem mam nadzieję zainstalować jak najwięcej lekkich programów, żeby wydajność jak najmniej ucierpiała:

czytaj dalej…